Kto powiedział, że centralizacja jest drogą do lepszego zdrowia?

31 października 2024 r.

Data: 31 października 2024 r.

Treść Sekcje

  • Czego się nauczyliśmy, a czego nie?
  • Rozpad demokracji i wzrost autorytaryzmu
  • Ograniczenia podejścia odgórnego
  • Przemyślenie międzynarodowych przepisów zdrowotnych
  • Co zrobić z tym, czego się nauczyliśmy...
  • Krytyczne ramy czasowe
  • Więcej

Dr Rob Verkerk, założyciel ANH, dyrektor wykonawczy i naukowy

W ubiegłą sobotę zmarł Durk Pearson. Był jednym z pionierów medycyny naturalnej - ale tak naprawdę o wiele więcej, będąc polimatem.

Wśród wielu przedsięwzięć Durka: jako fizyk opracował systemy naprowadzania dla pocisków manewrujących; jako twórca napisał scenariusze dla Clinta Eastwooda, takie jak The Dead Pooljako badacz długowieczności, zapoczątkował rewolucję wellness swoim New York Times bestseller, Przedłużanie życia: Praktyczne podejście naukoweJako orędownik wolności, jego sprawa przeciwko FDA, wygrana w apelacji w Sądzie Najwyższym i wniesiona przez mojego kolegę, obecnie radcę prawnego ANH-USA, "pogromcę smoka FDA", adwokata Jonathana Emorda, otworzyła drzwi do zliberalizowanego rynku naturalnych produktów zdrowotnych, na którym można było składać zgodne z prawdą oświadczenia dotyczące struktury / funkcji, aby informować konsumentów o wyborze.

>>> Proszę dowiedzieć się, w jaki sposób Durk Pearson, Sandy Shaw i Jonathan Emord odwrócili działania FDA przeciwko wolności słowa i oświadczeniom zdrowotnym.

>>> Czytaj Nasze upamiętnienie Durka Pearsona

Ignorujemy polimatów naszym kosztem, a z pewnością kosztem przyszłych pokoleń. Proszę sobie wyobrazić, gdybyśmy zignorowali Arystotelesa, da Vinci lub Turinga? Albo, na Wschodzie, gdyby dynastia Han zignorowała Zhang Henga? Cóż, nadszedł czas, aby wziąć pod uwagę to, co Durk Pearson mówił o wolności medycznej od ponad pół wieku. Durk powiedział w wywiadzie dla magazynu Life Extension w 1998 roku, że "ceną wolności jest czujność". Chociaż często przypisuje się to Thomasowi Jeffersonowi, wydaje się, że jest to bardziej prawdopodobny skrót fragmentu przemówienia irlandzkiego oratora i polityka Johna Currana, wygłoszonego w Dublinie w lipcu 1790 roku, w którym powiedział: "Warunkiem, na którym Bóg dał człowiekowi wolność, jest wieczna czujność".

Proszę pozwolić mi nie zbaczać z tematu i przenieść naszą uwagę na kwestię, z którą mamy dziś do czynienia w związku z wysiłkami zmierzającymi do scentralizowania kontroli nad ludzkim zdrowiem. Nie mogę powiedzieć tego inaczej: ale to jest głupota. Gdybym starał się być bardziej uprzejmy, wyszłoby coś takiego: jest to ignorancja dostępnych faktów, jest to błędne, prostoduszne lub pozbawione osądu. Ale moim zdaniem przymiotnik "głupi" dobrze spełnia swoje zadanie - jest krótki i na temat. Jednak może Pan dojść do takiego poglądu tylko wtedy, gdy ma Pan dostęp do szerszego zakresu informacji - takich, które wynikają z polimatycznego spojrzenia na tę kwestię. Dziękuję, Durk.

Proszę pozwolić mi teraz wyjaśnić poniżej, dlaczego uważam, że to głupie i dlaczego uważam, że powinniśmy pozostać wiecznie czujni w obliczu wszystkich procesów, które zachodzą wokół nas i które próbują przekonać rządy, polityków (wybranych przedstawicieli, pamiętają ich Państwo?) i obywateli (ludzi, którzy powinni faktycznie rządzić w demokracjach), że scentralizowana, globalna władza i kontrola nad ludzkim zdrowiem i informacjami zdrowotnymi jest najlepszą rzeczą, aby zapewnić nasze zdrowie. bezpieczeństwo dobre samopoczucie w przyszłości.

Czego się nauczyliśmy, a czego nie?

Pandemia COVID-19 wysunęła na pierwszy plan krytyczne pytania dotyczące globalnego zarządzania zdrowiem. Można by pomyśleć, że ostatni rok był okazją do dokładnego rozważenia, co zadziałało, a co nie. Niestety, spośród dużych decydentów zaangażowanych w globalnie scentralizowaną kontrolę agendy zdrowotnej, stanowią oni nieliczną grupę. Większość z nich była o wiele bardziej zainteresowana poznaniem, jak plastyczna może być opinia publiczna, gdy jest narażona na warunki, które utrzymują ją w przedłużającym się stanie strachu. Albo jak daleko się posuniemy, zanim się złamiemy lub odmówimy podporządkowania się. Podczas gdy to wszystko się dzieje, wszyscy jesteśmy inwigilowani do centymetra naszego życia, więc nasi "panowie" już wiedzą, jakie decyzje podejmiemy następnym razem i kto będzie prawdziwym sprawcą kłopotów. Proszę mi wierzyć.

Wystarczy teraz sięgnąć do publikacji akademickich, aby przekonać się, że istnieje coraz więcej badań pokazujących, że w obliczu globalnego kryzysu autorytarne podejście rzadko jest najskuteczniejszym lub najbardziej sprawiedliwym sposobem poprawy wyników zdrowotnych na całym świecie. Proszę więc przyjąć do wiadomości dezinformację ukrytą w wysiłkach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) mających na celu uzasadnienie tak zwanego "traktatu pandemicznego" w imię "sprawiedliwości".

Według słów WHO, "traktat" zapoczątkowałby "nowy globalny system dostępu do patogenów i podziału korzyści (tj. ratujących życie szczepionek, terapii i diagnostyki); zapobieganie pandemiom i One Health; oraz koordynację finansową potrzebną do zwiększenia zdolności krajów do przygotowania się i reagowania na pandemie".

>>> Tekst "traktatu pandemicznego" WHOna dzień 19 września 2024 r.

Chcę podważyć pogląd, że takie podejście jest panaceum na globalne wyzwania zdrowotne. Chcę też przyjrzeć się niektórym dowodom, które pokazują, że przeniesienie kontroli nad zdrowiem z dala od jednostek i społeczności i oddanie jej w ręce niewybieralnych biurokratów w wieżach z kości słoniowej WHO w Genewie jest najgorszą rzeczą, jaką moglibyśmy zrobić.

Dowody (na przykład tutaj i tutaj) wskazują na fakt, że podejścia regionalne, oparte na lokalnych kontekstach i upodmiotowieniu społeczności, oferują znacznie bardziej obiecującą ścieżkę w kierunku zdrowszej przyszłości dla znacznie większej liczby osób. Ale nic z tego nie usłyszysz od WHO, ponieważ nie pasuje to do jej planów, a proszę pamiętać, że nie osiągniemy tego, jeśli stracimy czujność i usiądziemy na tyłkach, ponieważ globaliści mają na myśli biznes.

Czy ufa Pan(i) tym ludziom? (Źródło: WHO, Rządy zgadzają się kontynuować stałe postępy w sprawie proponowanego porozumienia w sprawie pandemii przed Światowym Zgromadzeniem Zdrowia, 10 maja 2024 r.)

Rozpad demokracji i wzrost autorytaryzmu

"Pandemia" COVID-19 stała się katalizatorem autorytaryzmu w tak zwanym wolnym świecie pod przykrywką środków zdrowia publicznego. Rządy, a nawet prywatne korporacje pozbawiły miliony ludzi wolności poprzez blokady, noszenie masek, dystans społeczny, ograniczenia w przemieszczaniu się, zamykanie firm i szkół oraz - nie zapominajmy - obowiązkowe lub przymusowe szczepienia.

Indywidualne wolności i zasady demokratycznych rządów zostały odłożone na bok, rzekomo dla "dobra publicznego". Niedawno Jonathan Emord uświadomił mi prawdziwe znaczenie słowa "dobro publiczne". W słowach Jonathana: "dobro publiczne", podobnie jak "zdrowie publiczne", jest fikcją o kolektywistycznym pochodzeniu, wywodzącą się z Ery Postępu i ruchu robotniczego w Anglii. To zgnilizna, papka, opium dla mas ukrywające partyzanckie posunięcia polityczne mające na celu przyniesienie korzyści rządzącym. Tak więc tych terminów używam tylko z drwiną. Jestem teraz mądrzejszy i mam nadzieję, że Pan również.

Chociaż środki te były często uzasadniane jako niezbędne do kontrolowania rozprzestrzeniania się wirusa, stanowiły one również wygodny pretekst dla rządów do konsolidacji władzy i tłumienia sprzeciwu. Co gorsza, podczas gdy rządy mówiły opinii publicznej, że "podążają za nauką", retrospektywna analiza, taka jak ta przedstawiona po mistrzowsku przez amerykańską dziennikarkę Sharyl Attkisson w jej nowej książce, pokazuje inaczej. Mogą też Państwo przeczytać 113-stronicowy raport Komisji Energii i Handlu Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych, który pokazuje, że administracja Biden-Harris zmarnowała $1 miliarda pieniędzy podatników na fałszywy atak na tak zwaną "dezinformację".

Gdyby to autorytarne podejście okazało się zwycięskie, kupno większej ilości tego samego w następnym scenariuszu mogłoby mieć sens. Całość zakończyła się jednak spektakularną katastrofą. Blokady, maski i szczepionki genetyczne - wbrew wszystkim oferowanym obietnicom - nie zdołały powstrzymać transmisji.

Badania wykazały, że reżimy autorytarne niekoniecznie mają przewagę nad bardziej liberalnymi systemami w zarządzaniu pandemiami. W rzeczywistości niektóre badania, takie jak badanie przeprowadzone przez Uniwersytet Oksfordzki, w którym dokonano przeglądu zdolności reagowania w ponad 130 krajach, sugerują, że kraje o silnych instytucjach demokratycznych i poszanowaniu praw człowieka były lepiej przygotowane do reagowania na wyzwania związane z COVID-19. Wynika to z faktu, że otwarte społeczeństwa częściej mają wolną prasę, niezależne badania naukowe i przejrzyste procesy decyzyjne, z których wszystkie są niezbędne do skutecznych interwencji w zakresie zdrowia publicznego. Mniej autokratyczne podejścia, które wzywały do większej osobistej odpowiedzialności, zgodnie z modelem szwedzkim, również miały wyższy wskaźnik zgodności.

Jak na ironię, gdy wciąż słyszy się uzasadnienie centralizacji władzy związane z potrzebą sprawiedliwości, autorytarne represje często mają najbardziej niszczycielskie konsekwencje dla najbardziej zmarginalizowanych społeczności. Ograniczenia w przemieszczaniu się i działalności gospodarczej mają nieproporcjonalny wpływ na osoby już żyjące w ubóstwie, podczas gdy erozja swobód obywatelskich stworzyła klimat strachu i nieufności. Doświadczenia te podkreślają znaczenie ochrony praw człowieka i wartości demokratycznych, nawet w czasach kryzysu. Represyjne reżimy polityczne - niezależnie od okoliczności - nigdy nie miały dobrych skutków dla większości.

Ograniczenia podejścia odgórnego

Pandemia COVID-19 ujawniła również ograniczenia zglobalizowanego podejścia do zarządzania zdrowiem. Mimo to rządy i politycy podpisują się pod umowami, mówiąc, że chcą ich więcej. Pomimo mandatu WHO do promowania globalnego zdrowia, zrobiła ona bardzo niewiele, aby pomóc. Zamiast tego coraz bardziej przekształca się w nieobliczalny instrument zarządzany przez niewybieralnych biurokratów, który przyspiesza globalną dystrybucję diagnostyki, środków terapeutycznych i szczepionek, jednocześnie wyłaniając się jako ostateczny arbiter prawdziwych informacji zdrowotnych w swojej misji walki z osobliwie nazwanym infodemiczny. Proszę wyświadczyć sobie przysługę i wzdrygnąć się na samą myśl.

Badania pokazują, że zglobalizowane podejście do zdrowia często nie uwzględnia społecznych, środowiskowych, politycznych i ekonomicznych uwarunkowań zdrowia. Czynniki te mają zazwyczaj największy wpływ na zdrowie i różnią się znacznie w zależności od kraju, regionu i domu. Liczne dowody pokazują, że uniwersalne rozwiązanie nie jest tym, co jest uzasadnione, gdyby nowy, wysoce zakaźny i nieco zjadliwy robak, pochodzący z rozlania się z populacji zwierząt lub celowo wytworzony w laboratorium, miał nas ponownie dotknąć.

Przemyślenie międzynarodowych przepisów zdrowotnych

Istnieje cała bateria nieudowodnionych lub obalonych założeń, które leżą u podstaw kuzyna "Traktatu Pandemicznego", Międzynarodowych Przepisów Zdrowotnych (IHR), które zostały zmienione na początku tego roku. IHR, które regulują międzynarodowe reakcje na sytuacje zagrożenia zdrowia publicznego, historycznie koncentrowały się na pojęciu powstrzymywania, mając na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się chorób ponad granicami. Jednak nigdy nie wykazano, że takie podejście działa, gdy potencjał przenoszenia jest wysoki (tj. w przypadku pandemii), i robi dokładnie to, co WHO i jej zwolennicy twierdzą, że chcą rozwiązać: pogłębia nierówności między krajami i zachęca do hegemonii.

>>> Najnowszy pakiet poprawek do IHR (2005).

Wszyscy wiedzą, jak wielką porażką było podejście skoncentrowane na powstrzymywaniu rozprzestrzeniania się wirusa podczas pandemii COVID-19. Pomimo wysiłków zmierzających do ograniczenia podróży i nałożenia kwarantanny, wirus szybko rozprzestrzenił się po całym świecie, podkreślając wzajemne powiązania naszego świata. Skupienie się na powstrzymywaniu rozprzestrzeniania się wirusa często prowadziło do stygmatyzacji niektórych krajów i populacji (proszę pamiętać, czy osoby stygmatyzowane zasługiwały na leczenie?), co dodatkowo podważało zaufanie. Lekarze, którzy próbowali ratować życie, byli atakowani i usuwani z rejestrów medycznych. Nigdy nie chodziło o ratowanie życia. Chodziło o zdobycie władzy i kontroli. A to pragnienie wśród nielicznych tylko się wzmocniło, odkąd w maju 2023 r. ogłoszono koniec pandemii COVID-19.

Co zrobić z tym, czego się nauczyliśmy...

Biorąc pod uwagę to, czego powinniśmy się nauczyć z pandemii COVID-19, bardziej holistyczne podejście do zarządzania zdrowiem ludzkim w czasach znacznej presji infekcyjnej powinno, moim zdaniem, obejmować co najmniej 8 następujących elementów:

  • Wspieranie osób i społeczności w budowaniu odporności fizjologicznej, psychologicznej i immunologicznej
  • Zapewnienie przejrzystości naukowej w badaniach
  • Zapewnienie odpowiedniego zaopatrzenia w wysokiej jakości żywność, czystą wodę i produkty zdrowotne, zwłaszcza te, które pomagają wzmocnić zdrowie immunologiczne.
  • Brak ingerencji ze strony rządów i korporacji oraz pełna ochrona praw i wolności jednostki.
  • Eliminacja przymusu ze strony rządu i dużych korporacji
  • Ochrona suwerenności narodowej w celu umożliwienia funkcjonowania demokracji i ułatwienia wymaganej elastyczności i demokratycznie wspieranej reakcji na warunki lokalne.
  • Poszanowanie przyjętych zasad etyki medycznej, w szczególności autonomii, dobroczynności (czynienia dobra), złej woli ("po pierwsze nie szkodzić") i sprawiedliwości (w tym dla osób poszkodowanych przez przymusową lub obowiązkową politykę zdrowotną rządu).
  • Proszę bronić opcji opt-out do IHR i "Traktatu Pandemicznego".

Żaden z nich - tak, żaden - nie został włączony ani do traktatu pandemicznego, ani do poprawek do IHR. Co gorsza, "wojna z dezinformacją", którą należy przedefiniować jako każdą formę wypowiedzi lub komunikacji, która nie jest zgodna z WHO i powiązanym z nią kompleksem medyczno-przemysłowym, jest obecnie stałym elementem globalnej gry WHO.

To nie czas na głupotę. I pamiętajmy o wezwaniu tak wielu, w tym Durka Pearsona: pozostańmy wiecznie czujni, ponieważ maszyna, która próbuje zdobyć kontrolę nad naszym zdrowiem, stara się jak najlepiej przejąć władzę, która do nich nie należy.

Krytyczne ramy czasowe

Kolejne posiedzenie Międzyrządowego Organu Negocjacyjnego (INB) w celu omówienia Traktatu Pandemicznego odbędzie się w dniach 4-15 listopada, a następnie w dniach 19-27 maja 2025 r., podczas 78. posiedzenia Światowego Zgromadzenia Zdrowia (WHA). W dniu 1 czerwca tego roku, po 77. posiedzeniu WHA, przyjęto pakiet krytycznych poprawek do IHR (2005).

Nie możemy angażować się w te spotkania, ponieważ takie są działania tych ponadnarodowych organów. Ale możemy na nie wpływać, jeśli będziemy dzielić się naszymi poglądami. Prosimy o szerokie udostępnienie tego artykułu, a my będziemy informować Państwa na bieżąco o wynikach listopadowego posiedzenia INB. Bardziej niż kiedykolwiek proszę zachować czujność.

Więcej

  • Traktat WHO o pandemii: tylne drzwi do globalnego zarządzania?
  • Pilny apel o wolność zdrowotną
  • Czy podpisał się Pan pod #opTheTreaty?
  • Traktat pandemiczny i IHR przedmiotem debaty w parlamencie brytyjskim
  • Plan supremacji WHO nad zdrowiem człowieka
  • Proszę nic nie robić i scedować suwerenność zdrowotną na WHO.
  • Dlaczego plan pandemiczny WHO narusza etykę medyczną?
  • Swobodne wypowiadanie się u progu WHO

 

>>> Jeśli nie są Państwo jeszcze zapisani do cotygodniowego newslettera ANH International, proszę zapisać się za darmo, korzystając z przycisku SUBSKRYBUJ na górze strony. nasza strona internetowa - lub jeszcze lepiej - zostać członkiem Pathfinder i dołączyć do plemienia ANH-Intl, aby cieszyć się korzyściami unikalnymi dla naszych członków.    

>> Prosimy o ponowną publikację - wystarczy śledzić naszą stronę Alliance for Natural Health International. Wytyczne dotyczące ponownej publikacji

>>> Powrót do strony głównej ANH International