Bovaer Anti-Belch - pasza dla bydła: Dlaczego to katastrofa dla bydła i ludzi?

12 grudnia 2024 r.

Data: 12 grudnia 2024 r.

Treść Sekcje

  • Dlaczego warto skupić się na metanie?
  • Co to jest Bovaer?
  • Historia firmy Bovaer
  • Większy obraz: Niszczenie prawdziwego rolnictwa
  • Alternatywa: Proszę pracować z naturą, a nie przeciwko niej

Melissa Smith i dr Rob Verkerk

Brytyjski gigant mleczarski Arla wywołał ostatnio kontrowersje, ogłaszając testowanie Bovaer®dodatek paszowy mający na celu zmniejszenie emisji metanu przez drobnoustroje jelitowe bydła, które szacuje się, że są odpowiedzialne za 6% emisji gazów cieplarnianych. Inicjatywa ta wywołała gorące dyskusje w mediach społecznościowych, w których krytycy potępiali dalszą ingerencję w systemy produkcji żywności i kwestionowali bezpieczeństwo takich interwencji. Niektórzy konsumenci uroczyście wyrzucali mleko, a nawet grozili bojkotem supermarketów, kwestionując bezpieczeństwo i etykę takich interwencji.

Producent Bovaer, DSM Firmenich, odpierał ataki, twierdząc, że dodatek jest bezpieczny, powołując się na zatwierdzenia regulacyjne i ponad dwa lata globalnego komercyjnego stosowania.

Z drugiej jednak strony, kontrowersje te stały się platformą dla wielu mniejszych rolników i producentów do promowania metod rolnictwa regeneracyjnego, ponieważ zapewniają oni swoich obecnych (i potencjalnych) klientów, że ich krowy są i pozostaną wolne od dodatków.

Dlaczego warto skupić się na metanie?

W miarę jak koncentracja na CO2 przesuwa się w lewo, metan zajmuje centralne miejsce, a emisje z rolnictwa, a w szczególności z wypasu zwierząt, stają się coraz bardziej widoczne.

Metan jest silnym gazem cieplarnianym, wytwarzanym zarówno przez środowisko naturalne, jak i działalność człowieka. Jest on znacznie bardziej skuteczny w zatrzymywaniu ciepła niż dwutlenek węgla. Chociaż uważa się, że zwierzęta hodowlane są głównym źródłem metanu, ich dokładny wpływ na globalną emisję gazów cieplarnianych pozostaje przedmiotem gorących dyskusji. Krytycy słusznie podkreślają wady argumentów za redukcją metanu u bydła, zauważając, że ekosystemy będą nadal produkować metan nawet bez zwierząt gospodarskich.

Rysunek 1. Emisje metanu według sektorów pokazujące całkowite emisje przypisane do rolnictwa. Źródło: Our World in Data

Redukcja metanu stała się priorytetem wśród osób kontrolujących łagodzenie zmian klimatu, ponieważ metan szybko się rozprasza - w ciągu dekady - co czyni go atrakcyjnym celem przyspieszenia dekarbonizacji. Ta pilna potrzeba doprowadziła do powstania inicjatyw, takich jak Globalne Zobowiązanie Metanowe, podpisane przez 150 krajów we wrześniu 2024 r., oraz polityk, takich jak duński podatek metanowy od zwierząt gospodarskich (pierwszy taki podatek, który został wdrożony) oraz Deklaracja Redukcji Metanu z Odpadów Organicznych, która została złożona podczas COP29, mająca na celu ograniczenie metanu z odpadów organicznych. Istnieje nawet globalny budżet metanowy.

Co to jest Bovaer?

Główną substancją czynną w Bovaer jest 3-nitrooksypropanol lub 3-NOP, syntetyczny związek organiczny, który jest blisko spokrewniony z innymi estrami azotanowymi, które są szeroko stosowane jako materiały wybuchowe lub propelenty. Preparat zawiera również glikol propylenowy i dwutlenek krzemu.

Bovaer działa poprzez blokowanie aktywności enzymu, reduktazy koenzymu M (MCR), który ma kluczowe znaczenie dla metanogenezy, procesu, w którym zwierzęta przeżuwające, takie jak krowy i owce, wytwarzają metan w żwaczu, pierwszej i największej z 4 wyspecjalizowanych komór żołądka. Metan, który powstaje głównie w wyniku odbijania się krów (a nie, jak głosi legenda, puszczania bąków), może być postrzegany jako problematyczny dla ludzi zaniepokojonych zmianami klimatu, ale odgrywa kluczową rolę w utrzymaniu zdrowego środowiska żwacza.

Hamując MCR, Bovaer zapobiega końcowemu etapowi, w którym wodór (H2) i dwutlenek węgla (CO2) są przekształcane w metan (CH4). Metan jest głównym składnikiem gazu ziemnego, produkowanego naturalnie głęboko pod ziemią lub na dnie oceanu i jest wykorzystywany przez ludzi do ogrzewania, gotowania i wytwarzania energii elektrycznej. Proszę jednak nie zwalać winy za metan na krowy i owce! Wiadomo również, że metan naturalnie wydostaje się ze zbiorników pod dnem morskim, poprzez wulkany, uskoki, pęknięcia i przepuszczalne warstwy skalne, a także po trzęsieniach ziemi i osunięciach ziemi, które naruszają podziemne zbiorniki.

Istnieją dwie poważne obawy dotyczące ingerencji w produkcję metanu przez przeżuwacze:

  1. Brak równowagi mikrobiomu. Kiedy zwierzęta te fermentują twardy materiał roślinny, którego ludzie nie są w stanie strawić w pozbawionym tlenu (beztlenowym) środowisku żwacza, wytwarzają lotne kwasy tłuszczowe jako główne źródło energii. Wodór jest produktem ubocznym tej fermentacji (wraz z dwutlenkiem węgla) i, co najważniejsze, grupa drobnoustrojów jelitowych znanych jako metanogeny, rozwija się dzięki temu wodorowi i jest niezbędna do rozkładania pastwisk, z których następnie pozyskiwana jest energia dla przeżuwaczy. Jeśli poziom wodoru zbytnio wzrośnie, proces fermentacji w żwaczu zostanie zahamowany, zmniejszając zdolność zwierząt do pozyskiwania energii z pożywienia.
  2. Brak równowagi pH. Drugą rzeczą, którą metan robi w żwaczu, jest stabilizacja pH (równowaga kwasowo-zasadowa), a równowaga ta ma kluczowe znaczenie dla drobnoustrojów odpowiedzialnych za trawienie.

Są to kwestie niedostatecznie zbadane, a co za tym idzie, powszechnie ignorowane.

Historia firmy Bovaer

Prace nad znalezieniem sposobów na ograniczenie emisji metanu przez zwierzęta hodowlane rozpoczęły się na dobre ponad dekadę temu. Kluczowy składnik Bovaer, 3-NOP, został odkryty w 2010 roku, a pierwsze testy na bydle miały miejsce w 2011 roku. Pierwsze wnioski o dopuszczenie do obrotu zostały złożone w 2019 r., a zatwierdzenia nastąpiły w 2021 r.

Twierdzenia o jego skuteczności są poparte ponad 70 recenzowanymi badaniami, które twierdzą, że może on zmniejszyć emisję metanu o 30% u krów mlecznych i 45% u bydła mięsnego. Jednak obawy pozostają. W swojej ocenie Bovaer, brytyjska Agencja ds. Standardów Żywności (FSA) odnotowuje szereg niepożądanych skutków, w tym:

  • Zmniejszone spożycie paszy i wody, mniejsze jajniki i niższa masa serca u krów
  • Badania na szczurach dały sygnał ostrzegawczy dotyczący płodności, rakotwórczości i genotoksyczności w dawkach wyższych niż zalecane do ogólnego stosowania.
  • Obsługa dodatku może również stwarzać ryzyko dla rolników, w tym podrażnienie skóry, poważne uszkodzenie oczu i możliwe problemy z płodnością
  • W jednym z badań wykryto metabolit Bovaer w mleku 3 z 4 osób, chociaż badanie to zostało odrzucone ze względu na ograniczoną wielkość próby.

To wszystko, zanim weźmiemy pod uwagę fakt, że bydło karmione trawą przedstawia zupełnie inny obraz cyklu węglowego w porównaniu z bydłem karmionym zbożem. Można to ocenić jedynie za pomocą kompleksowej analizy cyklu życia (LCA), a ostatnie badania (tutaj i tutaj) wykazały, że dobrze zarządzane łąki i pastwiska mają zdolność pochłaniania znacznie większej ilości węgla niż systemy paszowe, zarówno na pastwiskach, jak i w glebie, równoważąc w ten sposób produkcję metanu. Należy również wziąć pod uwagę, że większość paszy zbożowej (np. kukurydza, pszenica) w systemach feedlot jest importowana na duże odległości, co dodatkowo zwiększa ślad węglowy.

Czy powinniśmy być zaskoczeni, że Bovaer jest tak mocno promowany? Właśnie wtedy, gdy ludzie próbują znaleźć sposoby na poprawę swojego zdrowia poprzez manipulowanie naszym własnym mikrobiomem jelitowym, jedna firma agrochemiczna, wspierana przez organy regulacyjne na całym świecie, uważa za stosowne zniszczyć mikrobiom gatunków zwierząt, które były kluczowe dla naszego niedawnego sukcesu po rolnictwie.

Pomimo tych obaw, wiele organów regulacyjnych, w tym UE, Wielka Brytania i USA, zatwierdziło Bovaer i jest on obecnie dopuszczony i dostępny do użytku w ponad 65 krajach.

W Wielkiej Brytanii pojawiają się apele o wprowadzenie nakazu jej stosowania w hodowli zwierząt. Brakuje jednak długoterminowych badań dotyczących jego wpływu na środowisko i biologiczne zarówno na zwierzęta, mleko i produkty mięsne, jak i na bezpieczeństwo spożycia przez ludzi, pomimo krótkoterminowych badań zmian w mikrobiomie krów wykazujących zmniejszenie liczby drobnoustrojów wytwarzających metan.

Większy obraz: Niszczenie prawdziwego rolnictwa

Zmniejszenie emisji metanu idzie w parze z szerszymi wysiłkami na rzecz ograniczenia spożycia mięsa, które zostało powiązane, często w wątpliwy sposób, z przewlekłymi kwestiami zdrowotnymi, a ostatnio także ze zmianami klimatu. Pojawiają się pytania dotyczące skupienia się na dodatkach redukujących metan, łączących się z potężną agendą korporacyjną, która podważa tradycyjne rolnictwo regeneracyjne na rzecz rozwiązań na skalę przemysłową.

Źródło zdjęcia: Beef Cattle Research Council

Presja ze strony wielu, ale często niejasnych stron, rośnie, aby rolnicy odwrócili się od tradycyjnych metod rolnictwa regeneracyjnego, które współpracują z naturalnymi cyklami węglowymi. W tym samym czasie duże połacie gruntów rolnych są wykupywane w ramach ciągłego przejmowania ziemi. Z kolei rolnikom oferuje się nagrody finansowe za przyjęcie technologii redukcji metanu w celu zmniejszenia śladu węglowego poprzez generowanie kredytów węglowych, które można następnie sprzedać na rynkach emisji dwutlenku węgla. Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych udostępnił również znaczne fundusze na wsparcie rolników stosujących metody redukcji metanu, takie jak Bovaer, co sprawia, że mniejszym rolnikom bardzo trudno jest odmówić stosowania takich technologii w dłuższej perspektywie.

>>> Kredyty na bioróżnorodność: czerpanie korzyści z ostatniej granicy natury

>>> Powergrab Nature rozpoczęty w USA

Wdrażanych jest wiele programów mających na celu zmniejszenie spożycia mięsa, w tym program C4 Cities Good Food Cities Accelerator, którego celem jest skłonienie miast do zmniejszenia ich wpływu na klimat poprzez dostosowanie się do diety planetarnej EAT Lancet. To z kolei prowadzi do znacznego ograniczenia spożycia produktów pochodzenia zwierzęcego, a tym samym metanu.

Wciąż jednak istnieje kilka wpływowych instytutów badawczych głównego nurtu, które wierzą w rolnictwo. Na przykład Poczdamski Instytut Wpływu na Klimat (Röckstrom) opublikował właśnie raport omawiający niezrównoważone użytkowanie gruntów, spowodowane głównie przez rolnictwo przemysłowe, i proponuje rozwiązanie tego problemu za pomocą regeneracyjnych praktyk rolniczych. Publikacja raportu zbiega się w czasie z rozpoczęciem COP16 - "Konwencji w sprawie zwalczania pustynnienia", której głównym celem jest "przyspieszenie rekultywacji zdegradowanych gruntów do 2030 r. i później", dając nadzieję, że możemy wycofać się znad krawędzi degradacji środowiska spowodowanej przez człowieka, obecnie błędnie kategoryzowanej jako "zmiana klimatu".

>>> Planeta w kryzysie - spojrzenie wykraczające poza zmiany klimatu

Alternatywa: Proszę pracować z naturą, a nie przeciwko niej

W ostatecznym rozrachunku redukcja metanu nie dotyczy tylko tego, co trafia do krów i z nich wychodzi. Chodzi również o to, co dzieje się w otaczającym je środowisku. Stosowanie technik rolnictwa regeneracyjnego sprzyja poprawie stanu gleby, naturalnemu wychwytywaniu dwutlenku węgla i zwiększeniu bioróżnorodności. Podczas gdy wysoce uprzemysłowiona produkcja zwierząt hodowlanych w systemie feedlot wywiera wieloraki wpływ na środowisko, przyczyniając się do degradacji środowiska naturalnego. Próbując przeciwdziałać tym problemom, wielkie korporacje używają skrótów, takich jak toksyczne dodatki, które są dalekie od najlepszego rozwiązania.

Zamiast polegać wyłącznie na dodatkach takich jak Bovaer, istnieją alternatywy w postaci innych innowacyjnych podejść. Oto kilka obiecujących przykładów:

  • Dodatki do wodorostów: Australijska firma Rumin8finansowane przez Billa Gatesa, twierdzi, że ekstrakty z czerwonych wodorostów mogą zmniejszyć emisję metanu o 80%. Trwają badania nad innymi rodzajami wodorostów
  • Probiotyki: Wielozbożowe preparaty probiotyczne wykazały potencjał w zakresie redukcji emisji.
  • Konwersja mikrobiologiczna: Stwierdzono, że szczepy bakterii przekształcają metan w kwasy organiczne
  • Olejki eteryczne i środki przeciwdrobnoustrojowe: Pojawiające się badania sugerują, że mogą one również zmniejszyć emisje.

Rolnictwo regeneracyjne, które poprawia stan gleby, w naturalny sposób wychwytuje dwutlenek węgla i zwiększa bioróżnorodność, oferuje holistyczną alternatywę. Nie opierając się na żadnej nowo opatentowanej technologii, "regen ag" zajmuje się podstawowymi przyczynami emisji rolniczych, chroni i przywraca środowisko naturalne bez uciekania się do skrótów przemysłowych, które mogą powodować poważne zakłócenia równowagi ekologicznej.

W wyścigu mającym na celu ograniczenie emisji metanu przez zwierzęta hodowlane, etyka, bezpieczeństwo i skuteczność interwencji takich jak Bovaer zostały pominięte. Podczas gdy dodatek oferuje krótkoterminowe rozwiązanie, długoterminowy wpływ na zwierzęta, ekosystemy, rolników, produkty mięsne i mleczne oraz zdrowie ludzi pozostaje niejasny.

W ANH uważamy, że zrównoważone podejście - takie, które integruje innowacyjne rozwiązania współpracujące z naturą, a nie przeciwko niej, przy użyciu zrównoważonych i regeneracyjnych praktyk rolniczych - może ostatecznie okazać się bardziej skuteczne i bezpieczniejsze zarówno dla ludzi, jak i dla planety.

>>> Jeśli nie są Państwo jeszcze zapisani do cotygodniowego newslettera ANH International, proszę zapisać się za darmo, korzystając z przycisku SUBSKRYBUJ na górze strony. nasza strona internetowa - lub jeszcze lepiej - zostać członkiem Pathfinder i dołączyć do plemienia ANH-Intl, aby cieszyć się korzyściami unikalnymi dla naszych członków.    

>> Prosimy o ponowną publikację - wystarczy śledzić naszą stronę Alliance for Natural Health International. Wytyczne dotyczące ponownej publikacji

>>> Powrót do strony głównej ANH International